Komentarze są wyłączone

Beata cz.2

posted by: admin

Przygotowanie planu nie sprawiło Marcie większego problemu. Marek nie pomagał jej, ale też nie przeszkadzał, większość czasu spędzając w łazience, lub w swoim pokoju. Nie miała mu tego za złe, sama także czuła jakieś dziwne mrowienie w podbrzuszu gdy przypominały jej się kolejno obrazy z obejrzanego filmu. Wiedziała jedno – Markowi nie wolno było dotknąć Beaty. Nie tylko ze względu na to, że była ich macochą. Przede wszystkim chodziło o ojca. Nigdy by mu tego nie wybaczył. Kochał Beatę i Marta obawiała się jak wpłynie na niego realizacja pomysłu na który wpadła. Ale nie mogła sobie odmówić tej przyjemności. Nie po czterech latach czekania.
Ojciec musiał wyjechać za kilka dni. Znów rozmawiał z Martą na temat jej kontaktów z Beatą. Ku jego ogromnemu zdziwieniu tym razem Marta zmieniła swoje nastawienie.
- Nie martw się tato, przeszło mi już, przepraszam. Już dorosłam, nie jestem dzieckiem. Przykro mi tylko, ze miałeś tyle zmartwień przez moje zachowanie. –
Uszczęśliwiony, w wieczór poprzedzający wyjazd zabrał całą rodzinę do eleganckiej restauracji. Kolacja była wyśmienita, ojciec bardzo zadowolony, a Beata po raz pierwszy od czterech lat odprężyła się widząc uśmiechniętą, przyjazną twarz Marty. Nawet Marek dał się zwieść, mimo iż wiedział, że Marta jedynie doskonale gra.
Nazajutrz po południu wszyscy odprowadzili ojca na lotnisko. Wracając do domu śmiali się i żartowali. Beata, całkiem na luzie, zachowywała się jak mama – koleżanka w stosunku do córki – przyjaciółki. W domu zastali jednego z kolegów z klasy. Beata była zaskoczona, ale Marta szybko wytłumaczyła, że dała mu klucze w celu naprawy komputera. Zresztą chłopak właśnie zwracał jej klucze. Read more…

Komentarze są wyłączone

Wyznania dojrzałej kobiety cz.III

posted by: admin

… Widząc Kaśkę w drzwiach przez jej ciało przebiegł dreszcz. Wszystko, co jeszcze przed momentem przeżywała wróciło ze zdwojoną siłą. Szybko zaprosiła ja do środka i zamknęła drzwi na klucz. Poprosiła Kasię, by ta poszła się rozgościć w pokoju a sama poszła się lekko ogarnąć. Gdy wróciła z powrotem do pokoju Kaśka siedziała na kanapie. Ala usiadła naprzeciw nie na fotelu i zaczęła się jej przyglądać. Przez pewien czas patrzyły na siebie w milczeniu, nie wymawiając ani jednego słowa. W końcu Ala delikatnie spytała się czy nic się nie stało, na co Kaśka stanowczo odparła, że nie. Jednak tak stanowcze zaprzeczenie wzbudziło pewien niepokój u Alicji. Pomyślał sobie, że zaproponuje koleżance coś do picia, może wtedy będzie bardziej rozmowna. Szybko wstała i poszła do kuchni. Nalała w dwa kieliszki dobrego wina i zaniosła do pokoju. Z początku Kasia stanowczo protestowała, że nie chce pić, ale w końcu się przemogła. Po wypiciu całej zawartości kieliszka, wreszcie zaczęła mówić.
- Pamiętasz jak ci dzisiaj mówiłam, że mam ci coś ważnego do powiedzenia – odezwała się Kaśka ni stąd ni zowąd.
- Pamiętam, ale co to ma wspólnego z twoją dzisiejszą wizytą.
- Bardzo dużo. Mianowicie kilka tygodni temu poznałam świetnego faceta, przystojny, miły, uprzejmy. Czułam się przy nim taka bezpieczna, a on mnie tak dzisiaj skrzywdził.
- Co się stało – pytała zdziwiona Ala, będąc pewna, że Kaśka nigdy nie zadaje się z facetami.
- Zgwałcił mnie. Brutalnie bez mojej zgody, wszedł we mnie, na dodatek wszystkiego na całe zajście patrzyli jego koledzy. Read more…